Jak rozumieć włączenie PEM o częstotliwości radiowej przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem (IARC) do kategorii 2B

Jednym z najczęściej przytaczanych argumentów, mających dowodzić negatywnego wpływu pola elektromagnetycznego na zdrowie ludzi jest zakwalifikowanie przez IARC (Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem) PEM wysokiej częstotliwości, emitowanego głównie przez systemy telefonii mobilnej oraz składowej magnetycznej pola elektromagnetycznego o częstotliwości 50 Hz, do kategorii 2B (Group 2B: Possibly carcinogenic to humans). IARC opisuje tę kategorię w sposób następujący: istnieją pewne przesłanki wskazujące na ich kancerogenność u ludzi, ale obecnie jest daleko od rozstrzygających wniosków (There is some evidence that it can cause cancer in humans but at present it is far from conclusive).

Takie sformułowanie wskazuje na to, że IARC sygnalizuje zagrożenie, ale w żaden sposób nie wskazuje na ryzyko choroby nowotworowej. Jednak dla wielu dziennikarzy, publicystów, lekarzy i polityków takie rozróżnienie nie jest oczywiste i w licznych wypowiedziach oraz artykułach budują atmosferę niepokoju związaną z występowaniem pola elektromagnetycznego. Brak umiejętności rozróżniania zagrożenia i ryzyka jest jednym z powodów mylnego rozumienia kategorii 2B.

Zagrożenie a ryzyko

Choć oba te czynniki występują równolegle, to nie należy ich ze sobą utożsamiać, gdyż – podobnie jak przyczyna i skutek – są to dwa odrębne zjawiska. Przykładowo, zagrożenie mogą stanowić miejsca sprzedaży napojów alkoholowych, podczas gdy ryzykiem jest ich nadużywanie. Zagrożenie identyfikuje zjawiska bądź sytuacje, mogące być przyczyną nieoczekiwanego naruszenia status quo, ryzyko jest ilościowym opisem zagrożenia w fazie jego realizacji.

IARC nie przedstawił w swoim oświadczeniu prasowym1 żadnej oceny ilościowej ryzyka, jednakże powołał się na badania przeprowadzone przed 2004 rokiem, w których wskazano na 40-procentowy wzrost ryzyka zachorowań na glejaka w najwyższej kategorii używalności telefonu komórkowego (30 minut dziennie przez ponad 10 lat).

Zarówno kategoryzacja jak i próba jakościowego zdefiniowania ryzyka mogą być różnie interpretowane przez nie-specjalistów.

Kategoryzacja IARC

Niezrozumienie kategorii 2B to najczęściej brak wiedzy o systemie kategoryzacji i właściwościach poszczególnych kategorii u osób nadużywających tego argumentu w dyskusjach na temat ryzyka wystąpienia choroby nowotworowej.

Kategoria 1 grupuje te czynniki środowiskowe, których wpływ na zdrowie ludzi jest jednoznacznie rakotwórczy (carcinogenic to humans). Czynniki wpisane do grupy 2A są rakotwórcze, co musi być wystarczająco potwierdzone w badaniach epidemiologicznych ludzi lub słabiej potwierdzone na ludziach, ale za to wystarczająco silnie na zwierzętach. Trzeba też wykazać, że taki czynnik działa poprzez istotny mechanizm rakotwórczy.

W grupie 2 czynniki występują w dwóch podgrupach. Jeżeli stopień naukowego dowodu uważany jest za prawie wystarczający dla ludzi (ograniczone dowody) i wystarczający dla zwierząt, to czynniki przypisane są do kategorii 2A: prawdopodobnie rakotwórcze dla ludzi (probably carcinogenic to humans). Jeśli naukowe dowody są słabsze niż te dla 2A wtedy czynniki kategoryzowane są w grupie 2B jako: możliwie rakotwórcze dla ludzi (possibly carcinogenic to humans). Kategoria 2B obowiązuje wtedy, gdy mamy ograniczone dowody na ludziach i mniej niż wystarczające dowody na zwierzętach. IARC używa określeń jakościowych, co może prowadzić do nieporozumień lub różnych interpretacji, albo do kompletnego niezrozumienia, czego wynikiem jest właśnie posługiwanie się argumentem kategorii 2B w polemice anty-elektromagnetycznej.

Używanie sposobu wartościowania w postaci jakościowej rodzi zawsze niebezpieczeństwo różnicy w interpretacjach. Określenia, że „coś jest prawdopodobne” i „coś jest możliwe” mogą być przedmiotem sporów semantycznych. IARC w oficjalnej wypowiedzi[1] stwierdza: The terms probably carcinogenic and possibly carcinogenic have no quantitative significance and are used simply as descriptors of different levels of evidence of human carcinogenicity, with probably carcinogenic signifying a higher level of evidence than possibly carcinogenic (Określenia prawdopodobnie rakotwórcze i możliwie rakotwórcze nie mają znaczenia ilościowego i są używane po prostu jako opisy różnych poziomów dowodów rakotwórczości u ludzi, prawdopodobnie rakotwórcze oznacza wyższy poziom dowodów niż możliwie rakotwórczy).

Dla zbudowania całkowitego obrazu kategoryzacji IARC należy przytoczyć dwie pozostałe kategorie

Grupa 3: czynnik nie jest klasyfikowany jako rakotwórczy dla ludzi (The agent is not classifiable as to its carcinogenicity to humans). Ta kategoria używana jest powszechnie wtedy kiedy dowód kancerogenności jest nieodpowiedni u ludzi i ograniczony dla zwierząt eksperymentalnych.

Grupa 4: Czynnik prawdopodobnie nie jest rakotwórczy dla ludzi. (The agent is probably not carcinogenic to humans). Istnieją dowody, wykazujące brak rakotwórczości u ludzi i u zwierząt eksperymentalnych.

Warto dodać, że w kategorii 2B występuje też składowa magnetyczna pola elektromagnetycznego w bardzo niskich częstotliwościach (ELF- Extremely Low Frequency). Z tym czynnikiem fizycznym mamy do czynienia praktycznie wszędzie tam, gdzie płynie prąd elektryczny o częstotliwości 50 Hz. Biorąc pod uwagę częste reakcje społeczne na PEM o częstotliwościach radiowych, pochodzących np. od telefonów komórkowych, nieco zaskakuje fakt, że przynależność 50 Hz składowej magnetycznej do grupy 2B nie wywołuje już prawie żadnych emocji społecznych.

Odbiór społeczny

W celu zbadania interpretacji kategorii 2B przez niespecjalistów w tej dziedzinie przeprowadzone zostały i opublikowane w 2014 roku badania, mające wykazać sposób rozumienia kategorii nadawanych przez IARC i wydawanych przez tę organizację komunikatów oceniających poszczególne czynniki środowiskowe[2].

Badania przeprowadzone zostały przy wykorzystaniu systemu SurveyMonkey, w którym 13-punktowy kwestionariusz przedstawiono 27000 studentów Uniwersytetu w Innsbrucku w Austrii. Ostatecznie w badaniu wzięło udział 2913 studentów, a średni wiek wynosił 24,5 roku. 66 procent respondentów stanowiły kobiety, pozostałe 34 procent mężczyźni. Badani studenci kształcili się na kierunkach społecznych i przyrodniczych. Ankietowanym przedstawiono dwa elementy cytowanego wyżej oświadczenia prasowego IARC:

  • klasyfikacja do grupy 2B z terminem „possibly”
  • 40-procentowy wzrost zachorowań na glejaka

Zainteresowanie badaczy koncentrowało się na tym, w jaki sposób ankietowani interpretują obie informacje IARC. Odpowiedzi na pierwsze pytanie ocenione zostały w aspekcie ich opinii na temat stopnia zaufania do tego czy istnieje efekt kancerogenny telefonii komórkowej, a odpowiedź na drugie pytanie przedstawiono w postaci pięciu opcji rozumienia wzrostu 40%, wyrażonego przez wskazanie ile pojawi się dodatkowych zachorowań: (1) 1 na 4, (2) 4 na 10, (3) 4 na 100, (4) 1 na 40, (5) liczba większa od zera. Przy zastosowaniu odpowiednich narzędzi statystycznych badacze ocenili odpowiedzi w sposób następujący:

  1. W przypadku oceny kategorii 2B odpowiedzi były mocno zróżnicowane z tym, że po wprowadzeniu dodatkowego elementu badawczego okazało się, że stopień uznania telefonii komórkowej za rakotwórczy wzrastał w przypadku występowania przeświadczenia badanych, że takie ryzyko istnieje,
  2. W przypadku pytania o znaczenie 40-procentowego wzrostu, badani zgodnie z intuicyjnym rozumieniem zapisu wybrali wariant 2.

Analiza pierwszego problemu wskazuje na niedoskonałość systemu przekazywania informacji społeczeństwu przez IARC, bowiem daje dużą swobodę interpretacyjną. Przypadek drugi, informacji ilościowej, również prowadzi do różnych interpretacji, bowiem nie można takiego wskaźnika ilościowego ocenić bez podania dodatkowych informacji, jak choćby tej najprostszej określającej jakiej grupy dotyczy 40%. Jedyną właściwą odpowiedzią na pytanie ankiety jest (5), czyli liczba większa od zera. Jeśli wskaźnik zachorowań na glejaka w ciągu roku wynosi 4,7 na 100000 osób, to wzrost 40% wynosi jedynie 1,9 dodatkowych przypadków na 100000 ludzi w ciągu roku.

Wnioski, jakie płyną z powyższych badań wskazują na potrzebę poprawy komunikatów IARC. Wystarczyłoby precyzyjniej i z większą liczbą podstawowych danych prezentować swoje opinie tak, aby każdy czytający, nie będący ekspertem, mógł uzyskać czytelny przekaz, na podstawie którego byłby w stanie kształtować swoje stanowisko.

Precyzyjniejsze dokumenty kluczem do zrozumienia

Przedstawiona analiza wskazuje jednoznacznie na to, że dokumenty powinny być przygotowywane na tyle precyzyjnie, żeby każdy czytelnik mógł przeczytać je ze zrozumieniem. Jak widać, czasami potrzebne jest dodatkowe wyjaśnienie, jak to było w przypadku owych 40%, lub podanie prostej informacji, że kategoria 2B jest umieszczona pomiędzy kategorią 2A (prawdopodobnie rakotwórcze dla ludzi), a kategorią 3 (czynnik nie jest klasyfikowany jako kancerogenny dla ludzi), a zatem charakteryzuje się najsłabszym związkiem pomiędzy czynnikami w niej umieszczonymi, a zachorowalnością na nowotwory.

Rodney Croft, profesor Fizjologii Zdrowia z Uniwersytetu Wollongong w Australii kończy wywiad internetowy (http://theconversation.com/dont-panic-mobile-phones-are-still-only-as-carcinogenic-as-pickles-1600), komentując kategorię 2B stwierdzeniem: Nie wskazano rakotwórczości PEM o częstotliwości radiowej, a tylko sklasyfikowano je jako “pozostaje możliwość, że jest rakotwórcze”. Ale to nie jest to samo co powiedzieć: „jest rakotwórcze”.

Takie przesłanie powinno dotrzeć do wszystkich, nadużywających argumentu kategorii 2B.

[1] PRESS RELEASE, No. 208, 31 May 2011, IARC CLASSIFIES RADIOFREQUENCY ELECTROMAGNETIC FIELDS AS POSSIBLY CARCINOGENIC TO HUMANS

[2] Do people understand IARC’s 2B categorization of RF Fields from cell phones?, Bioelectromagnetics, 373-378, 2014