Opinia o opracowaniu: PROGRAM OCHRONY ŚRODOWISKA PRZED POLAMI ELEKTROMAGNETYCZNYMI (PEM) DLA MIASTA KRAKOWA NA LATA 2018-2022 w ramach konsultacji społecznych ogłoszonych przez Wydział Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Krakowa

  1. Uwagi ogólne

Przedstawiony do opinii PROGRAM OCHRONY ŚRODOWISKA PRZED POLAMI ELEKTROMAGNETYCZNYMI (PEM) DLA MIASTA KRAKOWA NA LATA 2018-2022, nazywany dalej Programem, jest jednym z głosów w dyskusji, która  rozpoczęła się zarówno w środowisku naukowym, jak i w społeczeństwach, w czasie, kiedy zaczęto w sposób świadomy emitować pole elektromagnetyczne w całym spektrum częstotliwościowym. W czasach przełomu XIX i XX wieku,  w czasie  innowacji inżynierskich Tesli  i Edisona, pole elektromagnetyczne (PEM) pochodziło z dolnego pasma spektrum, czyli 50 Hz  w Europie i 60 Hz w USA i w krajach, które były elektryfikowane przez Amerykanów, np. część zachodnia Japonii. Po wprowadzeniu przekazu sygnału radiowego przez Teslę i Marconiego w środowisku pojawiło PEM o znacznie wyższych częstotliwościach, rzędu setek kiloherców. W połowie XX wieku w wyniku rozwoju technik wojskowych pojawiały się coraz wyższe częstotliwości (radary!!!), a w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych minionego wieku zaczęto emitować PEM rzędu kilkuset megaherców i pojedynczych gigaherców, głównie w celu telekomunikacyjnym. To krótkie przypomnienie służy temu, żeby uzmysłowić sobie, z jak szeroką problematyką mamy do czynienia, wprowadzając termin „pole elektromagnetyczne”.  Przygotowując program, dotyczący PEM, warto na samym początku określić o jaki zakres częstotliwości chodzi i z jakim polem elektromagnetycznym mamy do czynienia.  Początkowe akapity programu również takiego rozróżnienia nie wprowadzają, a wręcz przeciwnie mówi się o PEM naturalnym i sztucznym, nie wnikając w charakter PEM.  Czytelnik programu orientuje się z jakim obszarem częstotliwości mamy do czynienia w momencie, kiedy pojawia się nazwa stacje bazowe telefonii komórkowej.

W tytule programu pojawia się sformułowanie „program ochrony”, a zatem mamy do czynienia z zagrożeniem już wykazanym. Większość pracy poświęcona jest dowodzeniu szkodliwości PEM, co wydaje się zupełnie niepotrzebne w kontekście stwierdzenia zawartego w tytule.  Podkreślamy takie formalne błędy  logiczne, dowodzą one bowiem, że Autorzy programu mają jednoznaczne przekonanie co do szkodliwości PEM. Postawa taka widoczna jest też na str. 4, gdzie podano dwa źródła PEM: naturalne i sztuczne, przy czym te drugie nazwano beztrosko elektrosmogiem. Słowo to ma jednoznacznie złe konotacje,  wywodzące się z terminu smog (ang.: smoke + fog), a zatem podobnie jak to było w tytule, określa PEM jako zjawisko negatywne.[1] Niezależnie od tego, że jest to klasyczny chwyt erystyczny (patrz: Artur Schopenhauer, Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów), nasuwa się pytanie, jak Autorzy Programu oceniają działania terapeutyczne i diagnostyczne z wykorzystaniem PEM? I jeśli PEM jest tak bardzo szkodliwy to trzeba go bardzo ograniczać albo wręcz eliminować. I do takiej właśnie konkluzji Autorzy dochodzą, bo na stronie 100 jest mowa o eliminacji PEM (sic!)[2]. Zaiste trudno o lepszy przykład bałamutności w stawianiu absurdalnych tez. Takie same tezy (eliminacji PEM) pojawiają się w omówieniu listu prof. B. Golomb, napisanego w proteście przeciw ustawie stanowej w USA, gdzie pojawia się sformułowanie o prawie „do przebywania w otoczeniu pozbawionym PEM” (str.94).

Wspomnieliśmy już o tym, że duża część opracowania poświęcona jest przeprowadzeniu dochodzenia o szkodliwości PEM, a samemu programowi poświęcono mniejszą część opracowania. Wydaje się, że, mając przekonanie o szkodliwości PEM, Autorzy powinni skupić się na programie proponowanej ochrony i przedstawić ją w sposób dogłębniejszy.  O samym programie napiszemy w dalszej części opinii.

W dowodzeniu szkodliwości PEM Autorzy w zasadzie nie wychodzą poza krąg kilku nazwisk, pomijając zupełnie prezentację wyników dużych, multiinstytucjonalnych  programów badawczych, takich jak INTERPHONE, SEER, itp.. Czyżby dlatego, że wyniki tych badań nieszczególnie pasują do paradygmatu o szkodliwości PEM. Może też wiąże  się to z tym,  że Autorzy programu nie są specjalistami  ani w obszarze elektromagnetyzmu ani bioelektromagnetyzmu. Oczywiście, można się stać specjalistą w każdej dziedzinie, ale po pierwsze wymaga to czasu a po drugie jakiś background jest jednak wymagany.

Przechodząc do programu działań, który jest przedstawiony w końcowej części to jest on interesujący  w części dotyczącej edukacji. Rzeczywiście, nic nie jest tak ważne jak dobra edukacja, prowadzona przez ludzi kompetentnych i dająca wiedzę o prawach natury, które rządzą środowiskiem, które nas otacza. Po przeczytaniu Programu mamy jednak duże wątpliwości, czy wiedza przekazywana przez Autorów opracowania będzie taki obraz świata prezentowała.

W Programie zawarto elementy analizy komparatystycznej, pokazującej dopuszczalne wartości PEM w różnych krajach. Analiza ta wskazuje dobitnie, że polski stan unormowania odbiega wyraźnie od tego co występuje w większości krajów świata. Autorzy Programu nie silą się na jakąkolwiek interpretację tego stanu rzeczy, a pytań, które się nasuwają jest mnóstwo. Czy ustawodawca niemiecki, francuski, słoweński czy jakikolwiek inny z premedytacją działa na niekorzyść swojego społeczeństwa? Czy średnia długość życia (life expectancy) w krajach, w których dopuszczalne są znacznie wyższe wartości PEM, jest istotnie  niższa od długości życia w Polsce, Rosji i na Węgrzech. Autorzy Programu nie udzielają odpowiedzi na te fundamentalne pytania.  Co więcej, w Programie wyczuwa się wyraźnie chęć zaostrzenia norm. A już obecne normy uniemożliwiają wprowadzenie technologii 5G, a zatem skazują Polskę na telekomunikacyjny blackout w najbliższych kilku latach[3].

 

  1. Opinia części merytorycznej

2.1 Uwagi techniczno-organizacyjne

Wymienienie wszystkich elementów opracowania, które wymagają komentarza czy krytyki, mogłoby w efekcie utworzyć opracowanie przewyższające długością to poddane konsultacji. Dlatego ograniczymy się do kilku uwag, które wydały się nam reprezentatywne w naszej opinii konsultacyjnej.

W Programie znajduje się wiele wątków niekompatybilnych z resztą opracowania, jak choćby dane geograficzne i geologiczne Krakowa i okolic. Nie można znaleźć miejsca, w który przytaczane dane znalazłyby zastosowanie.

W tab.2   (str. 158) występuje pomylenie jednostek: zamiast µW występują mW. Dla specjalisty jest to zwykły misprint, ale Program pisany jest dla szerokiej publiczności i taka pomyłka może wprowadzić duże zamieszanie. Trzeba też zauważyć, że w innej części pracy jednostki są poprawne.

Na stronie 4 Autorzy piszą: „Szacuje się, że w Europie nawet do 10% populacji jest ‘elektrowrażliwa’”. Przy takim dosyć radykalnym stwierdzeniu warto podać źródło tej informacji. Na stronie 81 liczba 10% wyraźnie maleje, a największa liczba  elektrowrażliwych w Europie,  która tam się  pojawia to 5% w Szwajcarii.  Podana jest także szokująca liczba elektrowrażliwych na Tajwanie – 13,3% – również bez wskazania źródła tej informacji.

Na stronie 5 (i w wielu innych miejscach) Autorzy podają termin „natężenie pola elektromagnetycznego”. W teorii pola elektromagnetycznego nie istnieje taka wielkość.

Na stronie 25 Autorzy wprowadzają grupowanie państw w aspekcie przyjętego unormowania. Klasyfikacja do poszczególnych grup nie jest jasna, w szczególności, jeśli chodzi o Węgry (inaczej w tabeli, inaczej w klasyfikacji), ale istotniejsze jest użycie sformułowania „poziom narażania” w odniesieniu do przyjętych limitów. Dopuszczalne limity, zgodnie z ogólnie przyjętą logiką podają wartości, które określają poziom bezpieczeństwa a nie zagrożenia.

Na stronie 69 (i w kilku innych miejscach) Autorzy dokonują ciekawej interpretacji niepewności pomiarowej. Cytując raport opracowany przez Instytut Łączności  z 2016 roku, stwierdzają, że aczkolwiek w żadnym z podanych punktów pomiarowych nie stwierdzono przekroczenia wartości normatywnej 7 V/m, to w jednym punkcie zmierzona wartość natężenia pola elektrycznego wynosi 6,1 V/m, a zatem dodając niepewność pomiarową może być 8,5 V/m. Może też być 4 V/m, ale tego Autorzy pod uwagę już nie biorą.  Sprawa pomiarów omawiana też jest na stronie 68, gdzie stwierdza się, że pomiary wykonane przez WIOŚ nie stwierdziły przekroczenia normatywów w żadnym punkcie badawczym, choć „w kilku  odnotowano wartości powyżej 1 V/m”. No i co z tego???

Ciekawym, i znamiennym dla sposobu rozumowania Autorów,  jest rozważanie, dotyczące weryfikacji wartości natężenia składowej elektrycznej PEM (str. 33). Zgodnie z  artykułem 122a POŚ prowadzący instalację oraz użytkownik urządzenia emitującego pola elektromagnetyczne” zobowiązany jest dokonać pomiaru emisji PEM. Autorzy    w przypisie poddają działania operatorów apriorycznej krytyce, pisząc: „W praktyce operator telefonii komórkowej zleca wykonanie pomiarów prywatnej firmie, która podczas każdego pomiaru znajduje się w stanie konfliktu interesów. Nie może udokumentować przekroczenia dopuszczalnych wartości PEM, nawet jeśli je zmierzy, ponieważ nie dostanie następnego zlecenia.” Wydaje się, że Autorzy nie  tylko wysuwają bezpodstawne oskarżenia, ale że oskarżenia te wręcz naruszają normy prawne.

W tym samym przypisie Autorzy wykazali też godną pochwały czujność, jeśli chodzi  o korelacje między składową elektryczną natężenia pola elektrycznego a gęstością mocy. Piszą: „Jest to bardzo istotne, ponieważ 7 V/m to ok. 0,13 W/m2, a granicznej wartości dopuszczalnej 0,1 W/m2 odpowiada 6,14 V/m. Większość sprawozdań pomiarowych przedstawiana jest w V/m, a zatem ustawodawca dopuszcza od 2003 r. możliwość powszechnego narażenia ludności na 30% (!) większą ekspozycję. W innych krajach stosowany jest prawidłowy przelicznik obu wielkości”. Rzeczywiście, twórca przepisów z 2003 roku popełnił błąd, wielokrotnie mu wskazywany, ale zawsze można odwołać się do ostrzejszej wartości, aby nie być narażonym na większą ekspozycję.

 

2.2 Uwagi medyczne 

Pomimo licznych badań prowadzonych nad wpływem oddziaływania pól elektromagnetycznych na organizmy żywe nie jest możliwe jednoznaczne określenie charakteru takiego oddziaływania. Autorzy Programu zajęli stanowisko jednoznaczne, wskazujące szkodliwy charakter oddziaływania PEM na ludzi i środowisko. W celu uwiarygodnienia przyjętej tezy przywołują dziesiątki wyników badań zawartych w czasopismach i na portalach internetowych, co w sposób istotny utrudnia czytelnikowi ocenę jakości tych badań. W naszej opinii przytaczamy wyniki badań wziętych z dostępnych czasopism naukowych oraz badania własne, z krótkim ich opisem, co umożliwia wstępną ich ocenę.

Badania dotyczące oddziaływania pól magnetycznych emitowanych przez telefonię komórkowych można podzielić na trzy  grupy: badania oparte na badaniach ankietowych, ocena wpływu na organizm ludzki oraz badania eksperymentalne.

Badania ankietowe są chętnie przywoływane przez media. Niestety wiele z tych badań opartych jest o subiektywną ocenę często spowodowaną formą pytania np. „ponieważ mieszka Pan/Pani w okolicy stacji bazowej czy odczuwa Pan/Pani z tego powodu dolegliwości do których można zaliczyć: bóle głowy, dyskomfort itd.”. Inne tego typu pytania związane są z użytkowaniem telefonów komórkowych, które również mogą sugerować odpowiedź nie zawsze zgodną z rzeczywistością. Do bardzo trudnych badań z punktu widzenia Medycyny Opartej na Faktach należą badania z wykorzystaniem metody podwójnie ślepej próby. Tego typu badania mają najwyższą w nauce wartość dowodową, aczkolwiek biorąc pod uwagę fakt powszechnie używanych telefonów komórkowych oraz licznych stacji bazowych uzyskanie grupy kontrolnej nie obciążonej powyższymi zależnościami jest w zasadzie aktualnie niemożliwe. Badania eksperymentalne są  prowadzone bądź na liniach komórkowych lub też na zwierzętach doświadczalnych. Należy wspomnieć, że badane grupy liczą na ogół 10 zwierząt. Ta niewielka w sumie liczba jest pochodną aktualnie panujących zasad prowadzenia badań na zwierzętach, które wynikają z etyki badań doświadczalnych oraz wymogów Dobrej Praktyki Badań Laboratoryjnych.

Pola elektromagnetyczne mogą oddziaływać na organizm ludzki w oparciu o dwa mechanizmy. Pierwszy z nich to oddziaływanie pola elektromagnetycznego emitowanego przez stacje bazowe telefonii komórkowej nie będące w bezpośrednim kontakcie  z ciałem człowieka. Drugi to efekt związany z bezpośrednim przyłożeniem aparatu telefonicznego bezpośrednio do powierzchni ciała. Wymienione czynniki nakładają się kumulując energię pola elektromagnetycznego[4] .

Tak często cytowane szczególnie w czasopismach popularnonaukowych wyniki badań ankietowych są, co przedstawiono powyżej, oparte na subiektywnych odczuciach respondentów, co powoduje że takie badanie nie są miarodajne.

Z tych badań wynika między innymi, że w badaniu ankietowym przeprowadzonym u osób, które mieszkały w pobliżu stacji bazowych telefonii komórkowej wykazano zależność częstości występowania objawów subiektywnych, do których zaliczono bóle głowy i zaburzenia pamięci od odległości miejsca zamieszkania od stacji bazowej. Nie potwierdzono jednak wpływu mierzonego w budynkach natężenia pola elektrycznego na częstość występowania tych objawów[5].

Inne badania ankietowe przeprowadzono u nastolatków. U osób, które najdłużej korzystały z telefonu komórkowego wykazano nasilenie bólów głowy w godzinach porannych oraz nasilenie drażliwości w godzinach wieczornych, u dzieci natomiast stwierdzono zaburzenia koncentracji. Należy podkreślić, że obserwowana zależność nie miała charakteru przyczynowego, a raczej przypadkowy[6]

Wśród studentów regularnie używających telefonu komórkowego, na podstawie badań ankietowych stwierdzono, że 70% badanych odczuwało bóle głowy, 20% zawroty głowy, 56% zaburzenia koncentracji, 11% zapalenie skóry twarzy, a 28,2% uczucie ciepła w okolicy małżowiny usznej i za uchem.  Jednak jedynie 7-15% ankietowanych widziało związek pomiędzy wystąpieniem poszczególnych dolegliwości a używaniem telefonu komórkowego. W żadnym jednak przypadku nasilenie tych dolegliwości nie wymagało konsultacji lekarskiej ani stosowania leków[7].

Przeprowadzono badania ankietowe u studentów medycyny korzystających z telefonów komórkowych. Wyniki wykazały, że 16,08% ankietowanych zgłaszało częste występowanie bólów głowy, 24,48% uczucie zmęczenia, 34,27% zaburzenia koncentracji, 40,56% zaburzenia pamięci, 38,8% zaburzenia snu, 23,07% problemy ze słuchem, 16,78% objawy zapalenie skóry twarzy a 28.32% uczucie ciepła wewnątrz małżowiny oraz wokół ucha. W tej grupie aż 44% ankietowanych wiązała te objawy z używaniem telefonu komórkowego[8]

Przeprowadzono badania metodą podwójnie ślepej próby. Wśród 700 ankietowanych studentów wyodrębniono grupę 20 studentów, odczuwających subiektywne objawy nadwrażliwości takie jak zaburzenia koncentracji i bóle w okolicy krzyżowej, na promieniowanie radiowe generowane przez telefony komórkowe. Jedynie 5 spośród tych osób było w stanie odróżnić rzeczywistą ekspozycję na działanie mikrofal od ekspozycji pozorowanej. U żadnej z badanych osób nie stwierdzono istotnych różnic wartości obiektywnych parametrów fizjologicznych takich jak częstość oddechów, częstość akcji serca oraz wartość ciśnienia tętniczego w warunkach rzeczywistej i pozorowanej ekspozycji[9]. Mimo, że określona grupa odbiorców telefonii komórkowej zgłasza subiektywną wrażliwość na pola komórkowe to jednak nie potwierdzono obiektywnego istotnego wpływu pola elektromagnetycznego o częstotliwości 2,4 GHz i parametrach fizycznych generowanych przez stacje bazowe telefonii komórkowej na czynności poznawcze, wyniki testów psychologicznych oraz czynność autonomicznego układu nerwowego w tej grupie osób[10].

Przeprowadzono randomizowane badania prowadzone metodą podwójnie ślepej próby, w których mieszkańców miejscowości pozbawionych dostępu do sieci telefonii komórkowej poddano 2-tygodniowej ekspozycji na oddziaływanie pola komórkowego o częstotliwości 900 i 1800 MHz generowanego przez stacje bazowe systemu telefonii komórkowej. W badaniu tym nie stwierdzono negatywnego oddziaływania na występowanie subiektywnych ani obiektywnych zaburzeń snu[11]

W innym badaniu, również prowadzonym metodą podwójnie ślepej próby, nie wykazano wpływu ostrej ekspozycji na oddziaływanie pola emitowanego przez  telefony komórkowe na występowanie jakichkolwiek objawów subiektywnych[12]. W badaniach prowadzonych u zdrowych ochotników nie potwierdzono możliwości odczuwania obecności oddziaływania pola elektromagnetycznego o częstotliwości 900 MHz, które jest emitowane przez telefon komórkowy[13]. Na tej podstawie można postawić tezę, że testy prowokacyjne nie potwierdzają związku subiektywnych objawów przypisanych oddziaływaniu pól komórkowych, a występowanie pewnych objawów u osób nadwrażliwych ma tło psychologiczne.

W innym badaniu metodą podwójnie ślepej próby, nie potwierdzono istotnego wpływu krótkotrwałej ekspozycji na pole elektromagnetyczne generowane przez stacje bazowe systemów telefonii komórkowej na samopoczucie oraz czynności fizjologiczne pacjentów wykazujących idiopatyczną nadwrażliwość na bodźce środowiskowe[14].

Misek w swojej pracy oceniał wpływ pola elektromagnetycznego o częstotliwości radiowej na autonomiczny układ nerwowy u zdrowych uczniów szkoły ponadpodstawowych w trakcie testu ortostatycznego. Nie stwierdzono wzrostu temperatury błony bębenkowej ani skóry po ekspozycji na pola. Stwierdzono zwolnienie akcji serca w pozycji leżącej w grupie badanej w porównaniu do grupy kontrolnej. Nie wykazano wpływu na częstość oddechu[15].

Satta w swoich badaniach nie potwierdził hipotezy łączącej zewnętrzną ekspozycję na pola elektromagnetyczne generowane przez stacje bazowe telefonii komórkowej a ryzykiem wystąpienia chłoniaka[16]. W badaniach prowadzonych na zwierzętach, w których oceniano wpływ pola elektromagnetycznego emitowanego przez telefonię komórkową na procesy prooksydacyjno-antyoksydacyjne u szczurów nie można jednoznacznie wykazać przewagi procesów proosydacyjnych nad antyoksydacyjnymi. W ocenie histologicznej prowadzonej w mikroskopie elektronowym nie stwierdzono zmian morfologicznych w badanych tkankach[17].

Jedną z ważnych metod w nauce dążących do uzyskania dokładniejszej odpowiedzi na postawione w hipotezach cele są metaanalizy.

Przeprowadzono analizę wyników randomizowanych badań klinicznych prowadzonych w warunkach laboratoriów badawczych oraz badań epidemiologicznych. Na podstawie tej analizy nie można potwierdzić jednak związku pomiędzy oddziaływaniem pól elektromagnetycznych o częstotliwości radiowej emitowanych przez stacje bazowe telefonii komórkowej, a występowaniem ostrych, niespecyficznych objawów odczuwanych przez niektóre osoby w trakcie lub bezpośrednio po ekspozycji[18].

Przeprowadzona metaanaliza randomizowanych prac, w której dokonano oceny wpływu oddziaływania pól komórkowych na jakość życia ich użytkowników nie wykazała istotnych statystycznie zależności w tym zakresie. Pojedyncze doniesienia o sporadycznym występowaniu subiektywnych objawów, które maja potencjalny związek z oddziaływaniem tych pól nie potwierdziły trwałego charakteru i kierunku tych objawów ani związku subiektywnej nadwrażliwości z ekspozycją[19].

Curcio w swojej metaanalizie 43 prowadzonych badań stwierdza brak powiązania pomiędzy oddziaływaniem pól elektromagnetycznych emitowanych przez telefonię komórkową a negatywnym wpływem na procesy poznawcze. Podkreśla, że publikowane artykuły są bardzo zróżnicowane pod względem metodyki (rodzaj emitowanego sygnału, czas ekspozycji, zaślepienie), dozymetrii (właściwa ewaluacja absorbowanej dawki rate-SAR lub emitowanej dawki) oraz analizy statystycznej[20].

Na podstawie dotychczasowych badań obejmujących wpływ telefonii komórkowej na organizmy żywe należy powiedzieć, że brak jednoznacznych dowodów na negatywne oddziaływanie telefonii komórkowej zarówno uwzględniając stacje bazowe jak i osobiste telefony komórkowe.

Zainteresowanie wpływem telefonii komórkowej i skrupulatne poszukiwanie jej negatywnego oddziaływania przypominają znane z początku XX wieku a potem bezskutecznie prowadzone przez kolejnych badaczy próby wykazania negatywnego oddziaływania pola elektromagnetycznego o częstotliwości 50Hz.

 

  1. Ocena części merytorycznej Programu

Całość merytorycznej strony Programu w żaden sposób nie  potwierdza postawionej przez jego Autorów  tezy o szkodliwości PEM. Liczne medyczne przykłady literaturowe pochodzą z dość wąskiego kręgu badaczy, którzy mieszczą się w paradygmacie o szkodliwości PEM. Jest sprawą oczywistą, że problem oddziaływania PEM na środowisko i człowieka jest przedmiotem badań, z tym że, jak pokazują konferencje: The Joint Annual Meeting of The Bioelectromagnetics Society and the European BioElectromagnetics Association organizowane  w ostatnich dwóch latach w Chinach, Huangzhou, 2017 i w Słowenii, Portoroz, 2018, problem szkodliwości PEM przestał być, w dużej mierze,  problemem badawczym. Przedstawiając state-of-art dziedziny, której dotyczy wystąpienie o finansowanie programu ochrony, byłoby dobrze, gdyby Autorzy opracowania byli zaznajomieni z najnowszą wiedzą naukową, wynikłą z prowadzonych współcześnie badań. Przytaczanie publikacji badań o różnym stopniu naukowości i wiarygodności nie daje podstaw do jednoznacznego potwierdzenia założonej tezy o szkodliwości PEM.

W podsumowaniu należy stwierdzić, że   opracowanie w części merytorycznej  nie uzasadnia wystąpienia o finansowanie Programu Ochrony Środowiska przed Polem Elektromagnetycznym.  

 

  1. Uwagi o programie ochrony

Program ochrony przed PEM jest przedstawiony w sposób chaotyczny – różne jego elementy są rozłożone w całym dokumencie. Rzeczy istotne, występują obok zupełnie trywialnych, jak choćby zamieszczony na stronie 100 wykaz czynności, chroniących przed PEM[21].

W proponowanym programie ochrony występują 3 cele:

  1. Dokonanie wiarygodnej oceny narażenia społeczeństwa na ponadnormatywne oddziaływanie pól elektromagnetycznych poprzez stworzenie systemu monitoringu miejskiego i jego systematyczny rozwój.
  2. Prowadzenie akcji prewencyjnej i edukacyjnej wśród dzieci i dorosłych.
  3. Zainicjowanie przez miasto współpracy z ośrodkami naukowymi i naukowo-badawczymi w zakresie badania poziomu PEM i jego wpływu na środowisko i zdrowie mieszkańców.

Każdy z celów zawiera kierunki i zadania do wykonania. Odpowiadają one w dużej mierze przytoczonym wyżej celom, dlatego pozostaniemy przy omówieniu celów, nie wchodząc głębiej w kierunki i zadania.

Ad.1 Autorzy Programu proponują w ciągu 4 lat rozszerzenie bazy pomiarowej UMK do indywidualnego wykorzystania z trzech ekspozymetrów do dziesięciu, co wskazuje na to, że mieszkańcy dokonają trzykrotnie więcej pomiarów. Nasuwa się pytanie, jak wpłynie to na poziom ochrony przed PEM?  Co więcej, w nazwie celu jest mowa o „wiarygodnej ocenie narażenia społeczeństwa na ponadnormatywne oddziaływania pól elektromagnetycznych”, a zatem czy należy rozumieć, że pomiary muszą wykazać emisję PEM o wartościach powyżej norm? A jeśli pomiary nie wykażą ponadnormatywnej emisji PEM? Zresztą w części merytorycznej Autorzy opracowania wielokrotnie przytaczają pomiary wykonane przez WIOS i ostatnio przez Instytut Łączności, gdzie miejsc o podwyższonej emisji PEM nie wskazano.  W zasadzie proponowany program jest powieleniem prac prowadzonych przez wyspecjalizowane instytucje badawcze, np. Instytut Łączności czy Politechnikę Wrocławską i nie wydaje się być celowym rozwijaniem własnego systemu monitorowania środowiska elektromagnetycznego, a w szczególności poprzez indywidualną ekspozymetrię.

Jedynym, jak się wydaje, nowatorskim zadaniem jest zadanie 3 z kierunku 2: Opracowanie wskazań i zaleceń metodologicznych oraz proceduralnych wykonania analiz symulacyjnych rozkładu PEM w zdefiniowanej przestrzeni Krakowa.  Opracowanie takiego systemu symulacyjnego stanowiłoby niewątpliwie postęp w monitorowaniu środowiska. Ale dodać trzeba, że takie systemy symulacyjne  już istnieją i to w postaci komercyjnej, np. w Słowenii. Wydaje się, że taki program powinien  powstać centralnie, jako że opracowanie go jest dosyć kosztowne i powinien być ujednolicony w skali kraju.

Ad. 2 Nie wiadomo, co Autorzy mają na myśli, mówiąc o akcji prewencyjnej (szczepienia, badania kontrolne???). W każdym razie prowadzenie akcji edukacyjnej w każdej sytuacji należy uznać za pozytywną działalność. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że edukacja powinna być prowadzona na właściwym poziomie i przez osoby kompetentne.   Jeśli chodzi o edukację szkolną to wydaje się, że najwłaściwszym miejscem do takiej edukacji powinny być programy szkolne, szczególnie lekcje fizyki. Dobry nauczyciel fizyki powinien rozumieć naturę PEM i wytłumaczyć uczniom sposoby jego oddziaływania na środowisko.  Wszystkie powyższe uwagi, dotyczące rzetelności przekazu i potrzeby kompetencji, dotyczą również prowadzenia akcji propagandowej.  Polskie Towarzystwo Zastosowań Elektromagnetyzmu  opracowało ulotkę na temat PEM i chętnie udostępnimy jej treść środowisku krakowskiemu.[22]

Ciekawy element pojawia się w zadaniu 1 Kierunku 2: Opracowanie miejskiego programu edukacji i reedukacji dla dzieci i młodzieży w zakresie PEM. Trudno jest zrozumieć na czy miałaby polegać reedukacja?

Ad. 3 Badanie  nadwrażliwości elektromagnetycznej, proponowane przez Autorów jako zadanie 1, jest prowadzone od lat i w większości przypadków wyniki badań wskazują na efekt nocebo. Wspomniane wyżej konferencje BioEM wprowadziły do swoich programów referaty, dotyczące EHS. Wynikiem tych referatów jest  wskazanie efektu nocebo jako przyczyny idiopatycznych dysfunkcji organizmu. Można się zastanowić nad powtórzeniem tych badań, ale, biorąc pod uwagę ich kosztowność, należy spytać o ich sens.

Zadanie 2 w celu 3 proponuje badania w zakresie związku między szkodliwością PEM a szkodliwością pyłów zawieszonych. Nie rozumiemy tego związku i dlatego trudno jest ocenić te badania.

Podsumowując: przedstawiony  program   i  prezentowane cele nie stanowią spójnego planu organizacyjno – badawczego.

 

  1. Podsumowanie ogólne

Autorzy Programu  nie wykazali  szkodliwości PEM na zdrowie i życie ludzi, nie przedstawili spójnego programu badań, nie przedstawili spójnego planu organizacyjnego, mającego tworzyć program ochrony przed PEM, a zatem akceptacja tego programu budzi istotne wątpliwości. Koszty Programu, przy istniejących wątpliwościach, są całkowicie nieuzasadnione.  W zasadzie z przedstawionego Programu można zrealizować dwa zadania: z punku widzenia naukowego symulację komputerową PEM, a z punktu widzenia organizacyjnego program edukacyjny.

Naszym głosem w konsultacji społecznych ogłoszonych  przez Wydział Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Krakowa jest postulat niefinansowania tego projektu bądź duże jego ograniczenie i finansowanie w znacznie ograniczonym zakresie.

 

Opinię przygotowali:

Prof. dr hab. inż. Andrzej Krawczyk

Prezes Polskiego Towarzystwa Zastosowań Elektromagnetyzmu

Przewodniczący Polskiego Komitetu SEP ds. Zastosowania Pola Elektromagnetycznego w Medycynie

Politechnika Częstochowska, Wydział Elektryczny

Wojskowy Instytut Medyczny

Prof. dr hab. n. med. Aleksander Sieroń, dr h.c. multi

Przewodniczący Komisji K “Elektromagnetyzm w Biologii i Medycynie” Komitetu Narodowego Międzynarodowej Unii Nauk Radiowych URSI

Katedra i Oddział Kliniczny Chorób  Wewnętrznych, Angiologii i Medycyny Fizykalnej Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Lekarsko-Dentystycznym w Zabrzu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach

Dr hab. n. med. Karolina Sieroń

Kierownik Zakładu Medycyny Fizykalnej Katedry Fizjoterapii Wydziału Nauk o Zdrowiu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach

Prof. dr hab. inż. Andrzej Wac-Włodarczyk

Wiceprezes Polskiego Towarzystwa Zastosowań Elektromagnetyzmu

Politechnika Lubelska, Wydział Elektrotechniki i Informatyki

Dr hab. inż. Antoni Cieśla

Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie, Wydział Elektrotechniki, Automatyki, Informatyki i Inżynierii Biomedycznej

 

[1] http://ptze.pl/elektrofakty/?article=elektrosmog-w-pogoni-za-sensacyjnymi-naglowkami

[2] Cytat: Prewencja przed działaniem PEM powinna polegać przede wszystkim na edukacji społeczeństwa o potencjalnej szkodliwości ekspozycji na PEM i możliwych sposobach ochrony przed PEM – redukcji (eliminacji – podkr. nasze) PEM

[3] 5 lipca 2018 odbyła się w Ministerstwie Cyfryzacji dyskusja na ten temat, do której inspiracją by raport The Boston Consulting Group „Wpływ limitów gęstości mocy na łączność bezprzewodową:  czy Polsce grożą opóźnienia w rozwoju 5G?

[4]Shirai T., Ichihara T., Wake K., Watanabe S., Yamanaka Y., Kawabe M., Taki M., Fujiwara O., Wang J., Takahashi S., Tamano S.: Lack of promoting effects of chronic exposure to 1.95-GHz W-CDMA signals for IMT-2000 cellular system on development of N-ethylnitrosourea-induced central nervous system tumors in F344 rats. Bioelectromagnetics, 2007, 28(7), 562-572

[5] [Juutilainen J, Höytö A, Kumlin T, Naarala J.: Review of possible modulation-dependent biological effects of radiofrequency fields. Bioelectromagnetics, 2011, 32(7), 511-534.]

[6] [Khurana V.G., Hardell L., Everaert J., Bortkiewicz A., Carlberg M., Ahonen M.: Epidemiological evidence for a health risk from mobile phone base stations. Int. J. Occup. Environ. Health, 2010, 16(3), 263-267.]

[7]Bortkiewicz A., Gadzicka E., Szyjkowska A., Politański P., Mamrot P., Szymczak W., Zmyślony M.: Subjective complaints of people living near mobile phone base stations in Poland. Int. J. Occup. Med. Environ. Health, 2012, 25(1), 31-40.

[8] Heinrich S., Thomas S., Heumann C., von Kries R., Radon K.: Association between exposure to radiofrequency electromagnetic fields assessed by dosimetry and acute symptoms in children and adolescents: a population based cross-sectional study. Environ. Health, 2010, 25, 9, 75.

[9] Khan M.M.: Adverse effects of excessive mobile phone use. Int. J. Occup. Med. Environ. Health, 2008, 21(4), 289-293]

[10] Röösli M, Frei P, Mohler E, Hug K.: Systematic review on the health effects of exposure to radiofrequency electromagnetic fields from mobile phone base stations. Bull. World Health Organ., 2010, 88(12), 887F-896F]

[11] Mortazavi S.M., Mahbudi A., Atefi M., Bagheri Sh., Bahaedini N., Besharati A.: An old issue and a new look: electromagnetic hypersensitivity caused by radiations emitted by GSM mobile phones. Technol. Health Care, 2011, 19(6), 435-443

[12] Furubayashi T. et al.: Effects of short-term W-CDMA mobile phone base station exposure on women with or without mobile phone related symptoms. Bioelectromagnetics, 2009, 30(2), 100-113.]

[13] Cinel C., Russo R., Boldini A., Fox E.: Exposure to mobile phone electromagnetic fields and subjective symptoms: a double-blind study. Psychosom. Med., 2008, 70(3), 345-348]

[14]Kwon M.S., Koivisto M., Laine M., Hämäläinen H.: Perception of the electromagnetic field emitted by a mobile phone. Bioelectromagnetics, 2008, 29(2), 154-159]

[15] Misek J. et al..: Heart rate variability affected by radiofrequency electromagnetic field in adolescent students. Bioelectromagnetics, 2018 May:39(4):277-288. Doi: 10.1002/bem. 22115. Epub 2018 Feb 22]

[16] Satta G., et al.: Estimates of enviromental exposure to radio frequency electroagnetic fields and risk of lymphoma subtypes. Radiat. Res. 2018 May;189(5):541-547. Doi:10.1667/RR14952.1. Epub 2018 Mar 16]

[17] Sieroń K.: Wpływ wybranych pól elektromagnetycznych na przebieg procesów prooksydacyjno-antyoksydacyjnych w przewodzie pokarmowym szczurów. Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach. Rozprawa habilitacyjna 8/2013. 2013].

[18] Szyjkowska A., Bortkiewicz A., Szymczak W., Makowiec-Dąbrowska T.: Subiektywne dolegliwości u osób korzystających z telefonów komórkowych – badanie pilotażowe. Pol. Merkuriusz Lek., 2005, 19(112), 529-532.]

[19] Danker-Hopfe H., Dorn H., Bornkessel C., Sauter C.: Do mobile phone base stations affect sleep of residents? Results from an experimental double-blind sham-controlled field study. Am. J. Hum. Biol., 2010, 22(5), 613-628.]

[20] Curcio G.: Exposure to mobile phone-emitted electromagnetic fields and human attention: no evidence of a causal relationship. Front. Public Health. 2018 Feb 23;6:42. Doi:10.3389/fpubh.2018.00042. eCollection 2018].

[21] Praktyczne wskazówki dotyczące ochrony przed PEM o wysokich częstotliwościach (RF):

  1. Używać telefonów komórkowych/smartfonów i telefonów bezprzewodowych krótko, korzystać z funkcji głośnomówiącej lub słuchawek;
  2. Unikać noszenia telefonów komórkowych blisko ciała;
  3. Używać telefonów komórkowych/smartfonów i telefonów bezprzewodowych w trybie samolotowym lub z wyłacząnymi aktywacjami danych;
  4. Ekotryb lub zero emisji jest rekomendowane,”tradycyjny” przewodowy telefon jest zalecany;
  5. W przypadku zewnętrznych żródeł promieniowania, szczególnie sypialnie powinny być z daleka od źródeł RF PEM;
  6. Korzystać z dostępu do internetu dostarczanego za pośrednictwem kabla, sieci światłowodowej;
  7. Unikać korzystania z wszelkiego rodzaju urządzeń bezprzewodowych jak głośniki bezprzewodowe, słuchawki bezprzewodowe, elektroniczne nianie, bezprzewodowe myszy, drukarki, zdalne systemy nadzoru domu, zdalne wodomierze, liczniki prądu w domu, pracy, szkole, przedszkolu, w samochodzie, aby ograniczyć narażenie na promieniowanie RF.

[22] http://ptze.pl/elektrofakty/?grafiki=ulotka-fakty-i-mity-o-pem